Można od jakiegoś czasu zaobserwować najprawdziwsze urodzajne plony jeśli chodzi o wytwarzanie biżuterii artystycznej. Jak ostatnio można zauważyć co druga kobieta chwali się jej tworzeniem. A czy rzeczywiście o miano projektanta biżuterii artystycznej tak łatwo? Oczywiście, że nie.

Kto wytwarza biżuterię artystyczną

Ludzie dopatrzyli się zwyczajnie łatwego sposobu na dorobienie się, a że osób kupujących nie brakuje to tym lepiej. I tak w szkołach, w pracy można zobaczyć panie przynoszące wykonane przez nie kolczyki, bransoletki, pierścionki i naszyjniki. Całkiem ładne i niezbyt drogie. Ale cóż z tego skoro chcąc być szczęśliwą posiadaczką biżuterii artystycznej trzeba zapłacić dużo więcej niż trzydzieści złotych? Poza tym dostęp do tego typu błyskotek nie jest tak łatwy- artysta wytwarzający takie kosztowności nie przyjdzie do nikogo do domu, nie jest to bowiem wędrowny handlarz. Jest to znakomitość, której nie zależy na dotarciu do mas i łatwym zarobku. Osoby zajmujące się projektowaniem biżuterii, a następnie jej wykonywaniem to plastycy, indywidualności twórcze, które jedno dzieło potrafią stwarzać tygodniami.

Dokładnie tak samo jak w przypadku malowaniu obrazów, rzeźbieniu, czy komponowaniu. Aby dzieło sztuki powstało, to wymaga to czasu. Nie ulega wątpliwości, że biżuteria, którą zwie się artystyczną jest właśnie sztuką. Najpierw w głowie artysty zaczyna kiełkować pomysł, następnie pojawiają się próby przelania go na papier, często wielokrotnie taki projekt jest modyfikowany, albo wyrzucany, by rozpocząć pracę od samego początku. Musi bowiem być idealne- jak każdy wytwór mistrza. Gdy koncept zostanie przez niego zaakceptowany rozpoczyna się kolejny etap, którym jest wytworzenie modelu. W tym punkcie również niejednokrotnie dochodzi do tego, że wspomniany artysta niszczy go, bo okazuje się, że nie spełnia jego oczekiwań i praca rozpoczyna się od nowa. biżuteria artystyczna

Tworzenie pięknych ozdób

Gdy model zostaje zaaprobowany to zaczyna się proces wytwarzania, dobierania zdobień. Wszystko ręcznie i z największą starannością. Tak wykonane dzieło zostaje wystawione na sprzedaż. Nie ma tu mowy o podejściu typowo komercyjnym. Tu chodzi o dzieło sztuki, dlatego społeczeństwo powinno przestać mówić „biżuteria artystyczna” o czymś, co nią nie jest. Nie chodzi o krytykowanie osób zajmujących się produkowaniem tego typu rzeczy, ale o zwykłą uczciwość. Tak jak nie nazywa się osoby bawiącej się plasteliną rzeźbiarzem, a kogoś rysującego w zeszycie artystą – plastykiem, tak niechaj nie nazywa się zawiniętych drucików wokół jakiejś błyskotki oryginalną biżuterią artystyczną.

Być może występowanie w tym wypadku takiej nazwy związane jest z tym, że innej po prostu nie ma. W takim układzie może powinno ogłosić się konkurs na chwytliwą nazwę tego zajęcia. Może nie dla wszystkich jest to ważne, ale są osoby, dla których systematyzowanie terminologii jest niezwykle istotne. Tak jak czarnym nie nazywa się czegoś, co jest białe, a o składaku nie mówi się, że jest to rower trekkingowy, tak o tego typu domowej produkcji niech nie nazywa się biżuterią artystyczną.